Stało się już tradycją, iż początek września w Polsce oznacza wielkie święto wina – Winobranie w Zielonej Górze. Mimo że pogoda nie dopisała, to jednak grzechem byłoby narzekać na deszcz – tak długo oczekiwany w obliczu letniej suszy.

Już na starcie ekipę allnaturals przywitał Bachus, zwany też w greckiej mitologii Dionizosem – bóg dzikiej natury, winnej latorośli i wina – to właśnie on, symbol całej imprezy – króluje na zdjęciu otwierającym fotorelację.

Przy wielu barwnych stoiskach o niezwykłym klimacie raczyć mogliśmy się wspaniałym lokalnym winem i cydrem o różnych smakach. Spotkać też można było wina gruzińskie i mołdawskie. Zaskakujące okazało się wino czekoladowe – strach spróbować – ale w smaku przepyszne.

Delektowaliśmy się także cudownym austriackim serem, olejem rzepakowym, w którym zanurzaliśmy kromeczki chleba. To oto połączenie w teorii również wydawało się nie do przełknięcia – jakże to mylne były uprzedzenia – swojski, przepyszny chlebek, ale tylko w połączeniu z tymże jedynym w swoim rodzaju olejem rzepakowym – dosłownie rozpływał się w ustach…

Totalnie urzekły nas naturalne gąbki, pochodzące z Tunezji i Afryki, na które – co wręcz oczywiste – skusiliśmy się w mgnieniu oka. Gąbki te wspaniale nadają się do peelingu, mycia, pudrowania, a nawet do czyszczenia samochodu. Przy owym stoisku zachwycaliśmy się także pumeksami, również całkowicie naturalnymi, których skład to jedynie (a może aż?) lawa wulkaniczna.

Winobranie to nie tylko rozkoszne wina i cydry (a zwłaszcza zdumiewająco pyszny Cydr Słowiański o smaku malinowym), ale także możliwość dla pochwalenia się swoimi talentami i znaleziskami. Absolutnym odkryciem dnia są według nas obrazy malowane na liściach. Jest to autorski pomysł pani Ewy (serdecznie pozdrawiamy!), której dzieła znajdziecie w naszej galerii zdjęć.

Jeśli lubicie naturalne torby ze zniewalającymi tekstami i przyciągającą wzrok grafiką – koniecznie zobaczcie zdjęcia toreb w naszej galerii w wykonaniu Szopy – niezwykle sympatycznego artysty w towarzystwie równie uroczego i bezcennego pieska.

Wśród ogromu przyciągających stoisk napotkaliśmy wiele eksponujących zbiory i znaleziska, a także drewniane sztućce i przyrządy ułatwiające pracę w kuchni.

Jedynym minusem Winobrania 2015 była według nas organizacja imprezy w kwestii ustawienia stoisk. Wyżej opisane perełki przeplatały się z – mówiąc kolokwialnie – totalnym chłamem, ale może dzięki temu jeszcze bardziej doceniliśmy wysoką jakość obok rażącej tandety.

Winobranie 2015
8.5Wynik ogólny
Ocena czytelników 14 Głosów
8.0