Ten czas.

Spadł pierwszy śnieg. Ozdobili latarnie. W radiu leci WHAM i nie da się nie poczuć, że coraz bliżej Święta.
Dla niektórych to sygnał, że trzeba zacząć się spieszyć. Przecież tak wiele jest do zrobienia. Świąteczne porządki, lista prezentów, bieganie po sklepach, gotowanie… Do codziennych obowiązków dochodzą kolejne, a wraz z nimi poczucie, że jest się w niedoczasie.
Ale czy naprawdę tak chcemy to przeżyć?
Może warto podejść do tego wyjątkowego czasu inaczej. Nie skupiać się na tym, co mi się wydaje i że coś koniecznie muszę, lecz poszukać tego, czego naprawdę chcę. Chcę poczuć magię Świąt. Chcę zaprowadzić wokół siebie porządek. Chcę spędzić czas z rodziną na wspólnych przygotowaniach. Chcę okazać im troskę i podarować coś wyjątkowego.
Chcę smakować Święta powoli.

Slow Paczka

Dla tych, którym bliska jest filozofia slow life – powstała propozycja prezentu niebanalnego i pełnego dobrych smaków i intencji.
Slow Paczka to przemyślnie dobrany zestaw produktów i wartości, które są budujące i służą dobru – drugiego człowieka i środowiska. Stworzony z troską, zawiera tylko produkty naturalne, zdrowe i od rodzinnych dostawców, którzy kochają to, co robią.
W Paczce znajdziemy pyszności prosto z polskich pól, lasów i łąk, ręcznie robione mydełka oraz inne ciekawe propozycje wspierające świadome i uważne życie.
Dodatkowo, kupując Slow Paczkę – pomagasz, ponieważ część zysków z każdej sprzedanej sztuki zostaje przekazana na akcję „Budzimy Oliwię”.
Wszystko to po to, by wspierać ideę świadomego życia i świadomych wyborów.
A ja się pod tym podpisuję.

Pokaż kotku, co masz w środku

Postanowiłam przyjrzeć się Paczce z bliska. Z zewnątrz prezentowała uroczy minimalizm. Coś mnie w tym ujęło. Intrygująca deklaracja, że najważniejsze jest to, co w środku. Pociągnęłam biało-czerwony sznureczek ciekawa, jak zmaterializują się dobre intencje i zabrałam się za odpieczętowywanie. Zanurkowałam w szeleszczących papierkach, wyławiając po kolei małe skarby:

USTA

To magazyn o pięknie, o jedzeniu, o przestrzeni, o sposobie bycia. Dzięki Slow Paczce w nasze ręce trafia aż 150 stron prawdziwej uczty dla zmysłów. Całość to przemyślana kompozycja, której każdy element ma za zadanie dostarczać pozytywnych doznań. Każde zdjęcie to małe dzieło sztuki, każdy temat to nowe obszary do eksploracji, a każdy wywiad to pretekst, by spojrzeć na świat innymi oczami. Lektura pozostawia człowieka poruszonego, otwartego na to, by chłonąć. Rozumiem intencję, dla której znalazła się w zestawie.

Sezonownik

To zdecydowanie więcej, niż kalendarz. To propozycja dla tych, którzy chcą towarzyszyć Ziemi w jej cyklicznych rytuałach.
Każdy miesiąc zawiera listę sezonowych warzyw, owoców, roślin i grzybów, fazy księżyca oraz godziny wschodów i zachodów słońca. Oprowadza nas także po ziemskim świecie etno-botaniki, odkrywając sezonowe tajniki otaczających nas roślin i grzybów. W kalendarzu znajdziemy również praktyczne przepisy i botaniczne tradycje świąt ludowych, często łączonych ze zjawiskami astronomicznymi.
Chodzimy po Ziemi, ale patrzymy w niebo. Sezonownik pomoże nam także zorientować się w tym, co się dzieje nad naszymi głowami. Zwróci naszą uwagę na widoczne konstelacje, gwiazdozbiory, sezonowe zjawiska astronomiczne i wytłumaczy, skąd się biorą.
I choć „gdy palec wskazuje niebo, tylko głupiec patrzy na palec”, Sezonownik jest tak ładny, że patrzę na niego z przyjemnością.

Złoto z rokitnika

Rokitnik to roślina uważana za cud natury, tzw. superfood. Zawiera w sobie prawie 200 bioaktywnych składników korzystnie wpływających na nasze zdrowie i samopoczucie. Jest jedną z tych rzadkich roślin, której liście i owoce zawierają praktycznie wszystkie występujące w naturze witaminy.
Pijąc codziennie herbatkę z rokitnika – oczyścisz organizm, poprawisz odporność, wzmocnisz serce i układ trawienny, przywrócisz energię, opóźnisz procesy starzenia i wiele wiele innych.
Nie trzeba mnie było namawiać. Zaparzyłam herbatkę i poczułam, że wlewam w siebie zdrowie.

Dzika Śliwka

Nasza polska, a jednak inna. W tym wydaniu nieco intrygująca, ciemna, gęsta, intensywna i – co mnie mile zaskoczyło – wytrawna. W słoiczku zamknięto aż 940 gramów świeżych owoców w postaci apetycznego kremu i nic więcej – to wyśmienite solo nie wymaga nawet dodatku cukru. Dzięki tej prostocie zyskuje uniwersalność i pobudza wyobraźnię do szukania rozmaitych kulinarnych zastosowań. Kolejny dowód na to, że mniej znaczy więcej.

Syrop Lawendowy

Fioletowy zawrót głowy. Odkręciłam wieczko i od razu uderzył mnie niesamowity zapach lawendy. Kolor – obłędny! Jak dobrze, że komuś starczyło wyobraźni, żeby zakląć cudowne walory tych kwiatów w coś tak pięknego, a jadalnego! Do herbatki, do naleśników, do wszystkiego, co chcesz odkryć na nowo.
Takie cudo powstało na Warmii, na pierwszej w Polsce farmie lawendy.

Masło słonecznikowe

Kwintesencja słonecznika. Każdy, kto lubi pestki słonecznika, zakocha się w tym maśle. Intensywny smak i gęsta konsystencja sprawiają, że już jedna łyżeczka potrafi zadowolić nawet największego łakomczucha. Jakby tego było mało, oprócz walorów smakowych – masło ma także inne cudowne właściwości. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, kwas foliowy, magnez, żelazo, wapń, potas, cynk oraz witaminy E, A i D. Nasiona słonecznika mają niski indeks glikemiczny i nie podnoszą poziomu cukru we krwi. Zawarta w nich witamina E, potocznie określana witaminą płodności i młodości, jest silnym przeciwutleniaczem, opóźniającym procesy starzenia. Fitosterole zamknięte w tych nasionkach mogą zarówno zapobiegać miażdżycy, jak również chronić przed rakiem prostaty a kwas linolowy jest kolejną przeciwnowotworową substancją. Samo dobro!

Manna kokosowa

Kolejne udane solo i totalne zaskoczenie. Kokos ujawnił swe łagodne oblicze. Delikatny, słodki i aksamitny, rozpływa się niespiesznie w ustach. Nie wiem, jak udało się uzyskać taki efekt, to już jest słodka tajemnica producenta. A ja po prostu karmię zmysły, nie myśląc już nawet o tym, że to pokarm zdrowy, w 100% naturalny, pozbawiony sztucznych dodatków i wolny od szkodliwej chemii.

Olej lniany

To roślinny odpowiednik tranu. Samo zdrowie. Olej Gaja powstaje z najlepszych, świeżych ziaren polskiego lnu brązowego o dużej zawartości niezbędnych dla naszego organizmu, nienasyconych kwasów tłuszczowych OMEGA-3.
Tłoczony jest wyłącznie na świeżo, bezpośrednio na zamówienie. Jest nieoczyszczony i nierafinowany, dzięki czemu zachowuje wszystkie, znajdujące się w siemieniu składniki odżywcze, decydujące o jego unikalnych i cennych właściwościach.

Mydełko

Mydełko stworzone z tylko kilku naturalnych składników, od razu przyciąga obłędnym zapachem. To zasługa organicznych olejków eterycznych. Na uwagę zasługuje także ciekawa, choć niewymuszona forma. Dwa Lisy dbają bowiem nie tylko o jakość i naturę, ale też o estetykę, co sprawia, że mydełko wygląda jak małe dzieło sztuki. Miła jest również świadomość, że jest to wytwór ludzkich rąk. Mała rzecz, a cieszy.

A skąd się bierze takie cuda?

Wszystkie te słodkości i cudowności, a nawet jeszcze więcej, można zamówić poprzez stronę Slow Paczka.
Do wyboru są 3 warianty Paczki o sympatycznie brzmiących nazwach:
·         Od Serca
·         Czysta Przyjemność
·         Małe jest piękne
Różnią się one ceną i zawartością, możesz więc dobrać prezent dostosowany do swoich potrzeb i możliwości.
Zajrzyj na stronę i przekonaj się, która opcja pasuje Ci najbardziej. Wyjątkowo jednak namawiam Cię do pośpiechu, ponieważ paczki można zamawiać tylko do 15 grudnia 😉