Rzeżucha, znana także jako pieprzyca, jest rośliną zieloną z rodziny kapustowatych. W całej strefie umiarkowanej rośnie ok. 100 gatunków rzeżuchy, natomiast w Polsce występuje ich zaledwie 10, z czego większość niejadalna (np. rzeżucha wodna – do hodowania w akwarium, czy łąkowa). Najbardziej popularna jest jadalna odmiana rzeżuchy ogrodowej.

Ta niepozorna, delikatna roślina posiada charakterystyczny, ostry smak i zapach. Ponadto jest rewelacyjnym źródłem witamin: A1, B1, B2, C, E, K, PP, kwasu foliowego i pantotenowego. Co więcej rzeżucha zawiera w sobie sole mineralne, olejki eteryczne, magnez, żelazo, mangan, fosfor, siarkę, wapń, jod oraz chrom.
Rzeżucha znana jest ludziom już od czasów starożytności. Docenili i cenili ją sobie Persowie, Egipcjanie, Grecy i Rzymianie. Młodzi Persowie, aby wzmocnić organizm przed wojną, zajadali się chlebem z grubą warstwą tej cudownej rośliny. Hipokrates natomiast zalecał rzeżuchę jako wspaniały środek wykrztuśny. Podobno była ona także uważana za afrodyzjak.
Kilkaset lat później ludzie renesansu leczyli rzeżuchą rwę kulszową i bóle głowy. W wieku XIX stosowana była ona profilaktycznie, by uchronić pacjentów przed gruźlicą oraz jako roślina wzmacniająca. Znalazła także zastosowanie w leczeniu przeziębienia, cukrzycy, chorób wątroby, żył, tętnic, serca, przewodu moczowego. Polecano ją także w wypadku szkorbutu i anemii.
W medycynie ludowej rzeżucha znana była jako lek na owrzodzenia skóry i pasożyty jelit. Stosowano ją do dezynfekcji jamy ustnej i przewodu pokarmowego.

A jak się ma sprawa rzeżuchy obecnie?

Zdaje się ona zapomniana i cicho o niej przez cały rok, aż do nadejścia okresu Wielkanocy, kiedy to dumnie wkracza na stół w towarzystwie jaj, kurczaków i Baby. Po świętach zjadamy ją lub wyrzucamy i znów zapominamy – co jest oczywiście działaniem absolutnie karygodnym, gdyż jest rzeżucha warzywem wielce wartościowym. Nie tylko jest ogromnym źródłem witamin i łatwo się ją uprawia, ale przede wszystkim można się nią cieszyć bez względu na porę roku. Mało tego – zimą świetnie zastąpi ciężko dostępne warzywa. Ponadto roślina ta posiada szereg innych zbawiennych właściwości:

  • chroni przed nowotworami i wolnymi rodnikami
  • zawiera w sobie izotiocyjaniany (którym zawdzięcza ostry smak) zapobiegające rakowi płuc
  • wzmacnia kości dzięki zawartości wit. K, która zapobiega osteoporozie
  • chroni oczy – rzeżucha jest źródłem luteiny i zeaksantyny
  • chroni siatkówkę oka przed promieniowaniem UV
  • korzystnie wpływa na włosy, skórę i paznokcie
  • działa moczopędnie
  • wygładza cerę
  • obniża poziom cukru
  • przyspiesza metabolizm
  • wzmacnia apetyt
  • wspomaga trawienie
  • ma właściwości oczyszczające organizm
  • zapobiega otyłości
  • rozjaśnia piegi
  • jako źródło jodu zalecana jest osobom z niedoczynnością tarczycy

Domowa uprawa rzeżuchy

Według babcinych wskazówek kiełki siejemy na talerzyku, bądź w miseczce uprzednio wyłożonej wilgotną ligniną lub watą. Roślina, codziennie podlewana, wzrasta ok. 10 dni. Gdy osiągnie wysokość 5-7 cm – jest już gotowa do spożycia.
Świetnym pomysłem jest także zasianie rzeżuchy w ogródku lub w rynience zawieszonej np. na balkonie. W tym przypadku na zbiory trzeba poczekać odrobinę dłużej, ale są one o wiele bardziej okazałe niż te posiane na wacie.
Jest więc rzeżucha warzywem niezwykle cennym. Rewelacynie sprawdza się w kuchni jako dodatek do kanapek, zup, sosów, sałatek, twarożku, surówek, itp. Doceńmy ją zatem i jedzmy nie tylko od święta, ale przez cały rok.

Zobacz również:

Kiełki – poznaj 5 powodów, dla których zaczniesz je jeść!
Na podstawie tekstu dietetyk Anny Szczepańskiej Witaminy nie tylko na święta (Kwartalnik Pacjenta) oraz książki Botanica. Rośliny ogrodowe, Konemann 2005.