Schudnę 10 kilogramów, zacznę oszczędzać, będę ćwiczyć co drugi dzień, przeczytam jedną książkę miesięcznie – to tylko niektóre z wielu postanowień noworocznych. W tym okresie – w Internecie, w magazynach czy programach śniadaniowych mówi się o tym, jak w nich wytrwać i jak je formułować, żeby były osiągalne. Zima to zdecydowanie nie jest moja ulubiona pora roku, co zresztą podkreślam przy każdej możliwej okazji. Wtedy moim najlepszym przyjacielem jest kołdra, ciepła herbatka z cynamonem i pomarańczą i mowy nie ma, żebym rozpoczynała w tym okresie jakieś większe przedsięwzięcia, czy realizowała ambitne plany. Zwyczajnie brak mi energii i tak sobie po prostu wymyśliłam, że postanowienia noworoczne zwyczajnie nie są zgodne z naturą człowieka… Z moją na pewno, ale czy z naturą w ogóle? A może to wiosną, kiedy wszystko budzi się do życia – powinniśmy podejmować nowe wyzwania? Postanowiłam to sprawdzić.

Postanowienia noworoczne – Chronobiologia i zimowa depresja

Badaniem cyklicznych zjawisk zachodzących w organizmach pod wpływem czynników zewnętrznych zajmuje się chronobiologia. Wyniki badań prowadzonych nad wpływem pór roku poniekąd potwierdzają moje przypuszczenie. Okazuje się bowiem, że zimą występuje tzw. depresja zimowa. Jest to najtrudniejszy i najdłuższy okres w ciągu roku, który dla naszego organizmu stanowi duże wyzwanie. Zdarza się jednak depresja letnia, a osoby, które na nią cierpią – odzyskują energię i chęć do życia zimą. Wiosną, kiedy wszystko budzi się do życia, nasz organizm przeżywa rozkwit procesów regeneracyjno-naprawczych. To pora, która sprzyja płodności, bo wraz z wydłużającym się dniem – wzrasta produkcja plemników. Co ciekawe, jest to również okres, w którym odnotowuje się najwięcej samobójstw. Nie jest zatem jednoznacznie stwierdzone, że zima dla wszystkich jest uboga energetycznie, a wiosną wszyscy odzyskują chęć i radość do życia. Co na to medycyna chińska?

Energia Qi, a pory roku

W medycynie chińskiej wiosna utożsamiania jest z Drewnem. Odpowiada ona narodzinom, odradzaniu się, eksplozji życia oraz sile i witalności. Wszystkie przemiany, które towarzyszą wiośnie – rozwijają się według określonego planu, który jest elastyczny, gdyż na drodze swego rozwoju można spotkać różne przeszkody. To czas rozwoju i postępu. Zima to Woda. Oznacza to, że w tej porze następuje proces wyrównania i oczyszczenia. Zakończony zostaje cykl zbierania plonów i następuje przygotowanie do kolejnego cyklu. Charakterystyczny dla tej pory jest bezruch i cisza. Życie nadal się toczy, ale jest ono ukryte i spowolnione. Lato to Ogień – w tej porze roku dominuje ciepło, radość, dojrzewanie, rozrost i miłość.  Jesienią, której odpowiednikiem jest Metal – zamiast aktywności – dominuje bezruch. O tej porze następuje spowolnienie, ale też żywioł metalu przywraca i odnawia wartość gleby, daje witalną iskrę. Medycyna chińska zdaje się zatem bardziej potwierdzać moje przypuszczenie. Wiosną nasz organizm zdecydowanie bardziej gotowy jest na zmiany.

Postanowienia noworoczne – jak jest w praktyce?

Ewa Najder – trener rozwoju osobistego oraz numerolog mówi, że w jej wieloletniej praktyce – ludzie najczęściej stawiają sobie zbyt duże, trudne do osiągnięcia cele, których próba realizacji przynosi frustrację i prowadzi do obniżenia poczucia wartości – „Dlaczego mi się nie udaje? Co jest ze mną nie tak?”. Nie z klientem jest coś nie tak – twierdzi Ewa – a z celem, który sobie wyznacza. Powinien być on zgodny przede wszystkim z wewnętrznymi potrzebami i możliwościami, a nie panującą modą. Lepiej stawiać sobie małe, dostępniejsze cele, które prowadzić będą do większych przedsięwzięć – w ten sposób motywacja będzie ciągle podtrzymywana. A co z moją teorią zimowego kryzysu energetycznego? Według Ewy – każdy człowiek ma swoją energię życiową i bardzo trudno jest określić ogólnie, kiedy jest najlepszy czas na zmianę, bo to jest bardzo indywidualne. Dla tych osób, które nie ukończyły pewnych spraw w starym roku, rozpoczynanie nowych zadań w kolejnym może być zbyt przytłaczające. Ale są też takie osoby, którym ten symboliczny początek roku dodaje skrzydeł i motywacji do realizacji planów. Dla niektórych jest to wiosna czy lato. Ważne jest, aby słuchać siebie i swojego ciała – czy jest gotowe do podjęcia wysiłku. Okazuje się zatem, że – o ile natura rządzi się swoimi prawami i nasz organizm sprawniej powinien działać właśnie wiosną czy latem – to podejmowanie wyzwań jest bardziej uzależnione od indywidualnych cech człowieka i jego własnej energii, która nie zawsze współgra z daną porą roku.

Postanowienia – kilka cennych wskazówek

Jak zatem sformułować cele, aby wytrwać w nich dłużej niż jeden miesiąc? O konkretne wskazówki zapytałam Jacka Hebdę – coacha, doradcę zawodowego, założyciela Warszawskiego Koła Analizy Transakcyjnej i autora vloga.

A.J.: Jak powinien być sformułowany cel, aby był łatwiejszy do zrealizowania?

J.H.: Cel powinien być sformułowany bardzo konkretnie i szczegółowo. Musi dotyczyć nas samych, ponieważ tylko na swoje działania mamy 100% wpływ. Nawet jeśli nie jesteśmy „szczególarzami”, dokładne formułowanie celu pomaga skupić uwagę na rzeczach ważnych. Powinien również być realistyczny i mierzalny, czyli powinniśmy wiedzieć, po czym konkretnie poznamy, że został osiągnięty. Powinien też mieć konkretną datę lub przedział czasowy wykonania. Cele, tak jak wszystko inne, nie są wieczne i się dezaktualizują.

Jakie są najczęściej popełniane błędy w formułowaniu celu?

Najczęściej popełnianym błędem jest chyba brak odpowiedzi na pytaniedlaczego chcę to osiągnąć?, czyli co w przeszłości spowodowało, że postawiłem sobie taki właśnie cel. Drugim ważnym, a pomijanym pytaniem jestpo co chcę to osiągnąć?”, czyli jakie będą przyszłe skutki i konsekwencje tego działania. Z moich doświadczeń z sesji coachingowych zauważam też, że ludzie bardzo często realizują niekoniecznie swoje cele. Nazywam to „wrzutkami”, najczęściej od rodziny, rzadziej od rówieśników, czy np. nauczycieli.

Dlaczego tak szybko rezygnujemy z postanowień?

Myślę, że wszelakie „okazyjne” postanowienia nie są do końca przemyślane i niestety uważam, że np. zmiana kalendarza nie daje nagle celowi jakiejś magicznej mocy sprawczej. Zmienia się jedynie jakiś parametr rzeczywistości, którym jest dany rok. Słomiany zapał może też świadczyć o braku przekonania co do sensu tego działania.

Co możemy zrobić, żeby wytrwać w postanowieniu?

Możemy np. bardzo złożone i ambitne cele rozbić na mniejsze i szybciej realizowalne, żeby „nakarmić” swój układ dopaminergiczny związany z poczuciem nagrody. Warto też skupić się na końcowym efekcie – wiele osób rysuje, bądź realizuje techniką kolażu tzw. mapy marzeń po to, aby wizualizować sobie osiągnięty cel. Warto ćwiczyć silną wolę i regularność, cechy te pozytywnie korelują z dobrostanem psychicznym i komfortem życia.

Podsumowanie

Podsumowując, pora roku nie jest tak istotna w postanawianiu, lecz nasz własny wewnętrzny rytm biologiczny. Nie warto również na siłę wpasowywać się w powszechne praktyki postanowień noworocznych, jeżeli zupełnie nie jesteśmy do nich przygotowani, a tym bardziej jeżeli nie są to nasze cele. Najbardziej zgodne z naturą jest zatem słuchanie siebie i swojego wewnętrznego głosu. Zatem warto zatrzymać się na chwilę, odsunąć od siebie wszelkie poradniki – zarówno te książkowe, jak internetowe – i wsłuchać się w swój własny rytm – najpierw dać dojść mu do głosu, a potem szukać sposobu realizacji i energii do działania.

Zobacz też:

Jakoś to będzie, czyli szczęście po polsku!

Jak żyć w zgodzie z naturą?

Źródła: wiedza własna, www.newsweek.pl, tcmblog.pl/zdrowie/teoria-pieciu-elementow/, www.naturalnamedycyna.pl.