Płyn lugola to prawdziwy zabójca bakterii. Już na wstępnie trzeba powiedzieć, że ma on pewną właściwość, której brakuje wielu specyfikom farmaceutycznym, w szczególności antybiotykom – bakterie nie są w stanie się na niego uodpornić. Nie ważne, ile go stosujesz, jak długo, czy kilka dni, czy kilka lat – bakterie przegrywają tę walkę z kretesem. 1:0 dla płynu lugola!

PŁYN LUGOLA A KATASTROFA W CZARNOBYLU

Mówiąc najprościej – płyn lugola jest to wodny roztwór jodu i jodku potasu w proporcjach: jod 1%, jodek potasu 2%, woda destylowana 97%.

Płyn lugola został opracowany przez francuskiego lekarza Jeana Lugolę w 1829 roku. Tak naprawdę w Polsce zdobył on popularność po roku 1986, po wielkiej katastrofie, która miała miejsce w Czarnobylu. Swoją sławę zbudował właśnie na tym strasznym zdarzeniu. Zgodnie z prawdą, trzeba przyznać, że płyn lugola to cudowny wynalazek, który stał się wyśmienitym antidotum dla ludzi, szczególnie dla dzieci – po wybuchu elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Tuż po tym zdarzeniu, za zgodą i prośbą wielu specjalistów – płyn ten zaaplikowano bezpłatnie wielu ludziom, w celu uchronienia ich przed wchłanianiem się radioaktywnego izotopu jodu ze szkodliwych opadów promieniotwórczych, które powstały za sprawą tego wypadku. Działanie to miało na celu ochronę tarczycy i zapobiegnięcie wbudowaniu się w nią radioaktywnych izotopów. Trzeba wspomnieć, że w Polsce był to jeden z nielicznych przypadków, kiedy to władze czasów PRL podjęły działania wbrew zaleceniom strony radzieckiej, która sugerowała, że nie ma takiej potrzeby i płyn lugola nie jest koniecznością. Mimo wszystko, polskie władze, mając na celu dobro swoich obywateli, sprzeciwiły się tym zaleceniom.

PŁYN LUGOLA – ZABÓJCA BAKTERII

Płyn lugola wykorzystywany jest w wielu schorzeniach i przypadkach, ale w pierwszej kolejności trzeba wspomnieć o jego wspaniałym bakteriobójczym działaniu. Jak już wiadomo, bakterie nie są w stanie się na niego uodpornić, dlatego jest świetnym środkiem do odkażania ran, zadrapań i otarć ciała. Niestety, obecnie mało osób stosuje go w tym celu – jest zdecydowanie więcej innych specyfików, które zajęły jego miejsce i niekoniecznie są to dobre środki zastępcze. Mimo wszystko, płyn lugola nadaje się do tego idealnie, tym bardziej że nie ma w nim szkodliwych dodatków, konserwantów itp. Dodatkowym plusem jest jego przystępna cena – kosztuje około 5 zł, więc zdecydowanie mniej – niż większość jemu podobnych farmaceutycznych wynalazków za minimum 15 zł.

PŁUKANIE GARDŁA PŁYNEM LUGOLA – STOP CHOROBIE!

Jako że płyn lugola ma świetne działanie bakteriobójcze, warto stosować go do płukania gardła. Jeśli czujesz, że zaczyna cię coś rozkładać, że boli lub drapie cię w gardle – świetnym sposobem jest płukanie gardła mieszanką: pół szklanki letniej wody, łyżka wody utlenionej i około 4–5 kropli płynu lugola. Woda utleniona i płyn lugola to wspaniali zabójcy bakterii. Jednak taką kurację trzeba stosować ostrożnie – dla niektórych dawka może okazać się za silna lub za słaba – zawsze warto zaczynać od mniejszej ilości i proporcji tej płukanki. Gardło powinno się płukać 2–3 razy dziennie, przez minimum 3 dni. Z własnego doświadczenia wiem, jak dobrze to działa i jak wspaniale taka mieszanka potrafi poradzić sobie z chorobą.

HEMOROIDY… I TUTAJ MOŻNA COŚ ZDZIAŁAĆ!

Płyn lugola ma również inne zastosowanie, o którym niewiele się mówi. Może on skutecznie pomóc w walce z hemoroidami, szczególnie tymi zewnętrznymi. Znam wiele przypadków, w których smarowanie hemoroidów mieszanką – trochę oleju, np. kokosowego i kilka kropel płynu lugola, około 3 razy dziennie – pomogło wchłonąć się hemoroidom. Warto spróbować, ale oczywiście tu także trzeba zachować ostrożność i zaczynać od mniejszej dawki, aby zobaczyć, jak nasz organizm reaguje na ów środek.

PŁYN LUGOLA A TARCZYCA

Nie bez powodu płyn lugola kojarzy się w dużej mierze z tarczycą – może on być stosowany w celu leczenia chorób tarczycy – np. zwiększyć lub zahamować wydzielanie hormonów. Dlatego też wewnętrznie – płyn lugola należy stosować bardzo ostrożnie i nie na własną rękę. Bez uprzedniego skonsultowania ze specjalistą, nie powinno się samemu próbować dobrać dawki odpowiedniej dla swojego organizmu. Płyn lugola stosowany jest także kilka dni przed wycięciem tarczycy, przy jej nadczynności, aby zmniejszyć wydzielanie hormonów. Jak widać, płyn lugola i tarczyca mają ze sobą wiele wspólnego. Mówi się, że może on być bardzo dobrym lekarstwem i wsparciem przy niedoczynności tarczycy i coraz popularniejszej chorobie Hashimoto – jednak podstawą jest odpowiednie podejście do tematu i konsultacja ze specjalistą, który może naprawdę doradzić i pomóc przy próbie wprowadzenia płynu lugola jako środka leczniczego.

PŁYN LUGOLA – PRZECIWWSKAZANIA

Niestety płyn lugola nie jest dobrym środkiem dla każdego. Trzeba wspomnieć, że płyn lugola sprzedawany w aptekach, uważany jest przez wielu za nieodpowiedni do spożycia – jest to bowiem mieszanina w formie nieoczyszczonej, a wersję odpowiednią do stosowania wewnętrznego – przygotowuje specjalnie farmaceuta lub inna kompetentna osoba. Nie zaleca się stosowania go u kobiet w ciąży, w okresie karmienia piersią, przy nadwrażliwości lub uczuleniu na jod, a także przez chorych na gruźlicę. Trzeba pamiętać, że nieodpowiednie i nieumiejętne stosowanie płynu lugola może doprowadzić do nadczynności tarczycy, do alergii, jak również podrażnić błony śluzowe gardła – dlatego też zawsze trzeba zaczynać od mniejszych dawek.

PŁYN LUGOLA DEMASKUJE… OSZUSTÓW! CIEKAWOSTKA

Ciekawostką jest jeszcze jedna właściwość płynu lugola, która jest bardzo użyteczna, szczególnie w przemyśle spożywczym. Płyn lugola jest doskonałym środkiem do kontroli mleka. W kontakcie ze skrobią, płyn zmienia kolor na niebieskofioletowy – przy małej ilości skrobi, lub też na czarnofioletowy – przy większej ilości skrobi. Dlatego też był on często stosowany przy badaniu mleka, czy nie zostało rozwodnione – bowiem rozwodnione mleko często uzupełniano skrobią, aby zapewnić odpowiednią i fałszywą lepkość!

NIEDOCENIONY SPECYFIK

Obecnie niedużo mówi się o płynie lugola i jego właściwościach. Swoje lata sławy przeżył on po katastrofie w Czarnobylu – teraz niestety jest już powoli zapominany. Dlatego też warto znać jego właściwości i wiedzieć, że jest to naprawdę nieoceniony, wartościowy środek, chociażby w walce z chorobami gardła i problemami z tarczycą, na którą obecnie choruje coraz więcej osób.

Zobacz też:

Ashwagandha – coraz popularniejszy sposób na nerwicę i depresję!

Młody zielony jęczmień – naturalny fast food XXI wieku!
Źródła: wiedza własna, zdrowie.gazeta.pl, jodpitny.pl.