Śpiewa Grubson w jednej z piosenek na swej najnowszej pycie pt.: „Holizm”. Przenosząc tę myśl na grunt szeroko pojętej i jakże dla nas ważnej naturalności, stwierdzenie to jest niezwykle trafne.

W dobie sztuczności i zachwytu tandetą zdawać się może, że zapominamy o tym, skąd i od czego pochodzimy oraz co jest w życiu najistotniejsze. Błahe może się to wydawać w tej chwili, ale prawda jest taka, że myślimy tylko o tym, co tu i teraz, a nie o tym – jak i gdzie będą żyć nasze dzieci.

A przecież tak powszechne jest określenie „Matka Natura”. Nie zabijajmy jej swoją bezmyślnością, której skala z dnia na dzień zastraszająco się powiększa. Powróćmy do tzw. korzeni, do tego, co naturalne i tak nam bliskie. Posłuchajmy naszego wewnętrznego głosu, który tak często zakrzykujemy codzienną sztucznością.

Ciąg dalszy nastąpi…