„Och, Kłapouszku, cały jesteś mokry! – rzekł Prosiaczek, dotykając go delikatnie. Kłapouchy otrząsnął się i poprosił, by ktoś z obecnych wyjaśnił Prosiaczkowi, co się dzieje z kimś, kto przez dłuższy czas przebywa w rzece”.

A. A. Milne

Niemal zapomniałam już w jak prosty i wdzięczny sposób przedstawiony jest świat i rządzące nim prawa w książce o Kubusiu Puchatku. Ten, kto przez dłuższy czas przebywa w rzece – jest mokry. Co dzieje się natomiast z kimś, kto przez dłuższy czas przebywa na łonie natury? Albo, co gorsza, nie przebywa w jej otoczeniu w ogóle?

Piramida żywieniowa a piramida natury

Książki i media rozpisują się na temat piramidy żywieniowej, natomiast o codziennym wpływie natury na człowieka wszędzie cicho. Według Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie piramida ta jest traktowana jako wyznacznik zdrowego stylu życia. Według niej u podstawy piramidy znajduje się aktywność fizyczna, a następnie produkty spożywane najczęściej i w największej ilości. Kolejno, idąc w górę, piramida żywieniowa zakłada spożywanie konkretnych produktów rzadziej, jednak są one potrzebne w zbilansowanej diecie. Nikt natomiast nie mówi o piramidzie natury. Nic dziwnego. Nie ma czegoś takiego, jak piramida natury. Pojęcie to stworzył Tim Beatley, kierownik projektu biofilskich miast na University of Virginia, który to promuje koncepcję zwaną piramidą natury. Według niego jest to menu konieczne do uzyskania kontaktu z przyrodą – od maleńkich dawek do dłuższych okresów spędzanych z naturą sam na sam. Dowiedzmy się zatem, kim jest Florence Williams, autorka książki „Natura leczy”, która to owe dawki natury proponuje nam na zasadzie piramidy.

Florence Williams – krótko o autorce książki

Florence Williams to nie tylko autorka książki „Natura leczy” – Florence jest przede wszystkim amerykańską dziennikarką, pisarką, podcasterką oraz mówczynią publiczną. Autorka współpracuje m.in. z New York Times, National Geographic, Slate i Mother Jones. Jej działania skupiają się głównie na środowisku, nauce oraz zdrowiu. W swojej karierze popełniła już takie książki jak np.: „Piersi: naturalna i nienaturalna historia”, za którą otrzymała nagrodę „Los Angeles Times Book”. Drugą książką natomiast jest właśnie „The Nature Fix” – „Natura leczy”, w której dziennikarka stara się „dotrzeć do najlepszych naukowych teorii związanych z naszymi wyczulonymi na naturę neuronami i podzielić się nimi” (Natura leczy, str. 21). Zatem zapraszam was, drodzy czytelnicy, do odkrywania naukowych teorii związanych z naturą i przede wszystkim do doświadczania i sprawdzania ich na sobie.

Piramida natury, czyli jak dawkować naturę, by żyć zdrowo, szczęśliwie i na pełnych obrotach!

„Przez tysiąclecia ludzie sami lub w niewielkich grupach dążyli do dodatkowej, bardziej elementarnej więzi z siłami natury. Przychodzą, bo czegoś potrzebują, i przychodzą nadal, bo to znajdują. Poszukiwania mogą być duchowe, interpersonalne, emocjonalne, głęboko ludzkie i skomplikowane, nie do wyjaśnienia na wykresie słupkowym. <<Koniec końców – powiedział Strayer, wpatrując się w horyzont – przychodzimy na łono natury nie z powodu opisywanych przez naukowców przemian, ale ze względu na wywoływane w nas przez przyrodę uczucia>>”.

Piramida natury według Florence Williams to bardzo prosty schemat przedstawiający minimalne dawki natury potrzebne nam do osiągnięcia spokoju, jasności procesów poznawczych, empatii oraz nadziei. Zaczynając od kilku minut dziennie, poprzez 5 godzin miesięcznie, a kończąc na kilku dniach wyłącznie na łonie natury, dzięki którym odzyskamy pierwotną harmonię człowieka ze środowiskiem i zminimalizujemy poziom stresu w organizmie.

Natura leczy, czyli co książka wniesie w twoje życie

Książka F. Williams podzielona została na 5 części. W pierwszej autorka przedstawia dwie dominujące teorie, których celem jest objaśnienie, dlaczego nasze umysły oraz ciało usilnie potrzebują natury do normalnego funkcjonowania. Kolejne części książki zapraszają nas do wędrówki po Japonii, USA oraz kraju Finów, gdzie poznajemy zagadnienia biofilii, leśnych kąpieli oraz wielu innych wielokulturowych działań i zjawisk związanych z przebywaniem blisko natury. W częściach tych dowiadujemy się, jak nasze zmysły reagują na bliskość przyrody, a także poznajemy długotrwałe skutki jej braku. W kolejnych rozdziałach otrzymujemy szybkie porcje natury – tzw. przyrody z sąsiedztwa i jak działa ona na nasze organizmy, a kolejno – idąc wzwyż piramidy – dawki miesięczne oraz całe dnie w dziczy.

Natura leczy moim zdaniem

Bez wątpienia książka F. Williams jest warta przeczytania. Otwiera umysł na kwestie, których na co dzień nie jesteśmy świadomi. Gonimy naprzód, bez względu na drzewa, lasy i jeziora oraz to, jak one wpływają na nasze zdrowie. Pędzimy za terminami, nieustannie pracujemy i pracujemy, wyniszczając swój organizm. A co za tym idzie – połykamy wciąż nowe tabletki, suplementy, które mają zdziałać cuda, podczas gdy rozwiązanie naszych problemów leży w lesie lub nad rzeką. Powinniśmy ponownie uświadomić sobie, że wszak pochodzimy od natury, ona jest naszą matką, a akurat z tą matką zawsze powinniśmy mieć kontakt. Nie izolujmy się, otwórzmy na jej dobro. Zawierzmy siłom natury, wyjdzie nam to na dobre.

Moim zdaniem książka Williams zawiera w sobie dużo treści typowo naukowych, które momentami zanudzą zwykłego czytelnika, który już dawno zapomniał lekcje biologii. Przenosimy się w wiele miejsc na świecie, poznajemy wciąż nowe teorie i naukowe wytłumaczenia, które dla laików mogą być po prostu niezrozumiałe. Jednakże sens książki jest bardzo czytelny – potrzebujemy natury, potrzebujemy w niej przebywać, by być zdrowym fizycznie i psychicznie i raz jeszcze – potrzebujemy natury na co dzień, minimum 5 godzin w miesiącu lub ile się tylko da.

Na koniec przytoczę cytat o naturze, który tak bardzo zapadł mi w pamięć:

„Przyroda: miejsce, gdzie ptaki latają swobodnie, nieugotowane”.

O. Wilde

Drodzy czytelnicy, nie gotujmy tych ptaków! Wszystkiego dowiecie się z „Natura leczy”!

Źródła: wiedza własna, Natura leczy (F. Williams), https://dietetycy.org.pl/piramida-zywieniowa-2017-opisem/.