Lawenda to słowo, które spotykamy bardzo często, odmieniane przez przypadki, stosowane w różnych kontekstach. Mówiąc o lawendzie, mamy na myśli piękny kwiat, prowansalskie widoki, charakterystyczny zapach i kolor. Kojarzy nam się ze spokojem, sielskością, letnim wypoczynkiem, a więc z wszystkim tym, co miłe i pożądane. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, w których pędzimy bez tchu, ciągle za czymś goniąc, czegoś szukając, na coś czekając. Coraz bardziej i częściej potrzebujemy czegoś, co spowoduje, że na chwilę zwolnimy, odetchniemy, będziemy mogli się zrelaksować, oderwać od rzeczywistości… To właśnie może nam dać to niesamowite zioło – jedno z najpopularniejszych, stosowanych i wielbionych niemal we wszystkich rejonach świata niezmiennie od wielu wieków. Nie bez znaczenia pewnie jest to, że jest urodziwa, a jej łany przyciągają jak magnes nie tylko jej największych wielbicieli, lecz niemal każdego, bo wobec niej nie sposób pozostać obojętnym.
Pod przykrywką osobistego uroku i delikatnego wdzięku skrywa jednak wielką moc – zestaw unikatowych właściwości leczniczych, kosmetycznych i kojących, odkażających oraz odstraszających owady.

Lawenda. Królowa jest jedna.

Na mojej plantacji lawenda jest niekwestionowaną władczynią- całkowicie nas sobie podporządkowuje i to wokół niej koncentrują się wszystkie czynności i plany związane z gospodarstwem. Czy jest wymagającą monarchinią? Owszem, wymaga sporo pracy, wysiłku i poświęcenia, zwłaszcza, że uprawiana jest ekologicznie, a to zobowiązuje. Jednak odwdzięcza się swym pięknem, cudnym zapachem i prozdrowotnymi właściwościami.

Uprawiamy wyłącznie lawendę lekarskąLavandula angustifolia Mill. Ponieważ uważam, że spośród wielu istniejących gatunków lawendy i ich hybryd, na szczególną uwagę, ze względu na nieprzeciętne właściwości, zasługuje właśnie ona. Ponieważ lawenda lawendzie nie jest równa. I nie każdą można nazwać Królową. Aby korzystać ze wspaniałych właściwości tego zioła ważne jest, by zwracać szczególną uwagę na to, czy produkty lawendowe zawierają w swoim składzie lawendę lekarską oraz na to, w jaki sposób jest uprawiana. Moim zdaniem lawenda zasługuje na pełne uznanie jedynie wtedy, gdy jest uprawiana organicznie, w systemie ekologicznym. Tylko wówczas mamy pewność, że nasze produkty są wolne od chemii i sztucznych nawozów. Jeśli bowiem stosujemy lawendę w aromaterapii, kosmetyce, czy dodajemy do pożywienia, musimy mieć pewność, iż jest ona najwyższej jakości.

Lawenda – wybitna indywidualność

Lawenda należy do rodziny jasnowatych, jest rośliną wieloletnią (nie gubi liści na zimę!), silnie aromatyczną, o leczniczych, udowodnionych naukowo właściwościach, zarówno kwiatów, jak i liści.
Rodzaj Lavandula obejmuje ponad 30 gatunków oraz setki odmian i ich hybryd. Spośród wielu najpopularniejsze są:

  • Lavandula angustifolia – lawenda wąskolistna, potocznie zwana lekarską lub angielską,
  • Lavandula latifolia – lawenda szerokolistna, spika, portugalska,
  • Lavandula stoechas – lawenda hiszpańska lub francuska (z charakterystycznym pióropuszem z płatków na czubku),
  • Lavandula dentata – lawenda francuska,
  • Lavandula x-intermedia – hybryda dwóch podstawowych gatunków: lawendy wąskolistnej i lawendy szerokolistnej – najpopularniejsza z nich to Grosso.

Jak wybrać najbardziej wartościową lawendę?

W uprawach komercyjnych, na wielu plantacjach liczą się dwie z nich: lawenda wąskolistna, ze względu na wysoką jakość olejków eterycznych i unikalne właściwości zdrowotne oraz hybryda lawendowa. I tutaj zaczyna się dysonans. Jak rozróżnić i wybrać tę najbardziej wartościową? Rzecz jasna można mieć własną faworytkę ze względu chociażby na zapach, wszak de gustibus non est disputandum, jednak warto poznać je obie, aby móc wybrać tę, która ma nam więcej do zaoferowania.
Kojarzycie lawendę zapewne z barwnymi polami Prowansji. Wiele plantacji wielkopowierzchniowych, szczególnie we Francji, produkuje olejki lawendowe. Ponieważ zaś hybryda lawendowa- najpopularniejsza z nich odmiana Grosso – jest dużo wydajniejsza niż lawenda lekarska i w wyniku destylacji można z niej uzyskać nawet pięciokrotnie większą ilość olejku, toteż stała się ona „koniem pociągowym” tamtejszych plantacji, na których z niezmienną chęcią uprawia się i przerabia właśnie tę lawandynę.

Przetwory z lawendy chorwackiej

A słynne lawendowe przetwory z lawendy chorwackiej? Pochodzą z tamtejszych odmian lawendowych hybryd. Ta specyficzna chorwacka lawenda ma nieco lepszą jakość od klasycznej hybrydy i plasuje się pomiędzy nią a lawendą lekarską. Duże powierzchnie pól położone na skalistych, słonecznych terenach sprzyjają też pozyskiwaniu czystego lawendowego miodu. Na marginesie warto dodać, że taki miód to eliksir zdrowia. Jednak jego pozyskiwanie jest uzależnione od tego, by pszczoły mogły swobodnie korzystać z lawendowych kwiatów i miały ich wystarczająco dużo.

Jak rozpoznać lawendę i lawandynę?

Lawendowe hybrydy są imponujące, tworzą dużo większe krzaczki niż lawenda wąskolistna. Ich kłosy są dużo dłuższe, lecz jednocześnie nie tak grube jak kwiatów lawendy angielskiej. Tworzą też dłuższe gałązki, przez co łatwiej je zrywać z przeznaczeniem na długie bukiety. Jednak barwa kwiatów jest blada, szaro-niebieska, a zapach, który zawiera więcej kamfory, jest ostrzejszy, bardziej pobudzający, drażniący, przez co w żaden sposób nie może się równać z delikatnym, słodkim zapachem lawendy lekarskiej, zwłaszcza w jej najcenniejszych odmianach.
Co zatem ma w sobie lawenda lekarska, że jest tak ceniona, zarówno w kosmetyce, perfumerii, farmaceutyce, jak i aromaterapii? Co sprawia, że przyćmiewa swoją uboższą kuzynkę, lawendową hybrydę?

Działanie terapeutyczne lawendy lekarskiej

W lecznictwie zastosowanie posiada wyłącznie olejek eteryczny pozyskiwany z lawendy lekarskiej Lavandula angustifolia – ze względu na jej właściwości wynikające z unikalnego składu chemicznego. Jednak i ten może się różnić, nawet w obrębie tej samej odmiany, w zależności od wielu czynników – położenia plantacji, wysokości nad poziomem morza, stopniem nasłonecznienia, nawodnienia, itp.
Lawenda lekarska, dzięki wysokiej zawartości linalolu i octanu linanylu (wpływających na wspaniały, delikatny kwiatowy zapach) poprawia nastrój, uspokaja, relaksuje, ułatwia zasypianie oraz poprawia jakość snu. Badania przeprowadzone na studentach dowiodły, iż osoby poddane działaniu olejku lawendowego (rozcieńczony olejek rozpylony w miejscu spoczynku) spały głęboko, spokojniej niż grupa kontrolna i były bardziej wypoczęte po przebudzeniu.
Badania dowodzą też, iż lawenda to skuteczny oręż na plagę naszych czasów – depresję oraz wycieńczenie fizyczne i umysłowe. Poprawia nastrój, może też w pewnym stopniu pomóc w kojeniu zaburzeń neurologicznych. Niektórzy badacze skuteczności aromaterapii lawendowej sugerują, iż rozpylanie naturalnego zapachu lawendowego w szkołach mogłoby pozytywnie wpłynąć na wydolność intelektualną oraz nastrój dzieci i młodzieży. W szpitalach mogłoby wpłynąć na uspokojenie pacjentów, zaś w kancelariach prawniczych – mogłoby skłaniać do poszukiwania polubownych sposobów rozwiązywania sporów.

Jak stosować lawendę w domowych warunkach?

1. Lawendowa mgiełka

Można przygotować sobie delikatnie pachnącą mgiełkę lawendową – należy dodać do wody kilka, kilkanaście kropli naturalnego olejku z lawendy lekarskiej i rozpylać zwykłym małym rozpylaczem, np. takim, jakiego używacie do kwiatów.

2. Lawendowa kąpiel

Można również dodawać olejek do gorącej kąpieli – wówczas stymulujemy nasz układ odpornościowy, zwłaszcza, gdy kąpiel zakończymy zimnym prysznicem, który wspaniale pobudzi krążenie.

3. Lawendowy masaż

Olejek lawendowy możemy także dodać do dowolnego oleju bazowego (np. migdałowego) i wykonać relaksujący masaż przed snem. Działanie terapeutyczne i immunostymulujące będzie miał tutaj i zapach lawendy, i ciepło, i dotyk.
Warto pamiętać, że olejek lawendowy jest niezwykle delikatny, także z powodzeniem można go stosować nawet bezpośrednio na skórę, oczywiście wcześniej warto wykonać test reakcji uczuleniowej.

4. Ukąszenia i użądlenia, oparzenia i rany

Nierozcieńczony olejek z lawendy to rewelacyjny lek na skórę w przypadku ukąszeń przez komary i użądlenia pszczół. Pomaga też przy rozmaitych otarciach skóry, lekkich oparzeniach i rankach – a to ze względu na udowodnione działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze i uśmierzające ból.

5. Kosmetyka

Dzięki swoim właściwościom antyoksydacyjnym oraz przeciwzapalnym lawenda znajduje szerokie zastosowanie w kosmetyce. Łagodzi podrażnienia, spowalnia procesy starzenia skóry, odświeża i łagodzi wszelkie zmiany skórne. Dlatego warto ją dodawać do kremów do twarzy, oraz balsamów do ciała, gdyż ma również działanie ujędrniające i nieco rozjaśniające.
Trzeba tutaj dodać, że olejek z lawandyn (lawendowych hybryd), o zapachu bardziej kamforowym, uważany za olejek o dużo niższej jakości, bywa dodawany do tańszych kosmetyków, np. do środków myjących.

6. Wypadające, przetłuszczające się włosy

Całkiem niedawne badania wykazały, że olejek lawendowy znacząco poprawia ukrwienie skóry głowy, przez co jest wspaniałym środkiem hamującym wypadanie włosów i stymulującym ich wzrost. Pozytywnie wpływa także na nadmiernie przetłuszczające się włosy z łupieżem – wystarczy zaparzyć suszoną lawendę i wystudzonym wywarem płukać włosy.

Przepis na naturalne serum na porost włosów:
Do szklanki destylowanej wody dodaj 2 łyżki suszonej pokrzywy i 2 łyżki suszonego skrzypu polnego. Zagotuj i pozostaw do ostygnięcia. Następnie dodaj 2 łyżki żelu aloesowego, po 10 kropli olejku z szałwii, rozmarynu i lawendy lekarskiej. Wstrząśnij, przelej do buteleczki ze sprejem i voila! Trzymaj w lodówce do 3 miesięcy, używaj do woli na mokre lub suche włosy.

Korzystać z terapeutycznych i kosmetycznych właściwości lawendy można także poprzez chociażby picie zdrowotnej herbatki, która ma działanie uspokajające i rozkurczowe, albo sporządzając bakteriobójczą nalewkę.
Warto też otaczać się jej zapachem, rozpylając go w otoczeniu, albo zapalając sojową świecę pachnącą naturalnym olejkiem lawendowym. Zafundujemy sobie i dobry nastrój i zdrowie!

Więcej przepisów na lawendowe naturalne specyfiki już niebawem.

Zobacz też:

Lawenda – dlaczego warto jej używać na co dzień?

Rokitnik – życiodajne złoto! Co się w nim kryje?

Żródła: wiedza własna, M. Adaszyńska-Skwirzyńska, M. Swarcewicz: CHEMICAL COMPOSITION AND BIOLOGICAL ACTIVITY OF MEDICAL LAVENDER, Lavender- the genus Lavandula (Maria Lis-Balchin), everything-lavender.com.